Liczne zmarszczki starcze
„Liczne zmarszczki, starcze worki pod oczami i te oczy... Tym razem nie zdradzały czujnej uwagi, jak w czasie tamtej podróży, która dała początek naszej znajomości.
Przyznaję uczciwie, że poczułem do tego człowieka szczerą sympatię; postanowiłem stać się dobrym pomocnikiem w jego wielkim dziele.
Profesor uśmiechnął się do mnie jak do starego znajomego.
—Przyjechał pan Tak przypuszczałem. Będziemy więc razem pracować.
To rzekłszy, posadził mnie naprzeciwko siebie.
—Myślę, że pan się nie obrazi, mister Knight, jeśli powtórzę niektóre z naszych warunków. Waga zagadnień, nad którymi pracujemy, zmusza nas do starannego kontrolowania naszych nowych współpracowników; ustanawiamy dla nich, że tak powiem, okres próbny. Mówię bez ogródek winien pan podpisać kontrakt na pięć lat. W ciągu pierwszego roku nie będzie pan mógł opuszczać terenu Instytutu. Pańskie listy będą przechodziły przez cenzurę, co uwolni pana od zbytecznych podejrzeń z naszej strony. Do pana korespondencja ma być kierowana pod adresem pana Stokesa. Dzisiaj zwiedzi pan laboratoria, przedstawi się współpracownikom i obejrzy miejsce swojej pracy. Również dzisiaj zacznie się pan zaznajamiać z charakterem naszych badań... No, co — ciągnął Cavy po chwili milczenia. — Nie zrażają pana nasze warunki“(10)
<<<< Dużo złych wiadomości
| A kiedy śpiew umilkł >>>>