Nadszedł dzień 4 maja

perfumeria |epolityka |projekty domów

„Nadszedł dzień 4 maja. Król oraz królowa wraz z całym dworem udali się do NotreDame dla wysłuchania Veni creatcr. Słychać było wiele okrzyków na cześć króla, a zwłaszcza na cześć królowej.
„Jaka dobra jest królowa!"
Był to ostatni dzień spokoju. Następnego dnia było nieco mniej okrzyków „Niech żyje królowa!", natomiast więcej wołano „Niech żyje książę Orleanu!"
Ten okrzyk sprawiał jej ogromną przykrość. Nienawidziła księcia do tego stopnia, że gotowa była nawet go nazwać tchórzem. A czyż znalazł się kiedykolwiek jaki tchórz w rodzie Orleanów, począwszy od tego, który wygrał bitwę pod Kassel, aż do księcia de Chartres, który przyczynił się do odniesienia zwycięstw pod Jemmapes i Valmy Było tych okrzyków na cześć księcia tyle, że biedna królowa omal nie zemdlała. GJowa jej opadła, podtrzymano ją w porę — jak
0tym opowiada w swoich pamiętnikach pani Campan. Ale ta zwisająca głowa uniosła się do góry z wyrazem wyższości
1wzgardy. Ci, którzy widzieli, co malowało się na tej twarzy, raz na zawsze wyzbyli się przeświadczenia, że „królowa jest taka dobra!"
Istnieją trzy portrety królowej jeden malowany w 1776 roku, drugi — w 1784 i trzeci — w 1788 roku. Widziałem je. Przyjrzyjcie się im również i wy. Gdyby się kiedykolwiek miały wszystkie trzy znaleźć w jednej galerii, można byłoby, z nich odczytać całą historię Marii Antoniny.“(12)

<<<< A kiedy śpiew umilkł | - To już twoja sprawa >>>>

Najnowsze dowcipy |systemy wymiany liników |wycieczki Kraków