P Na wstępie wyjaśnijmy kwestię
„P. Na wstępie wyjaśnijmy kwestię o charakterze protokolarnym; mianowicie — jak moje vis a vis sobie życzy, abym się doń w toku naszej rozmowy zwracał Według mojego bowiem mniemania istnieją w tym względzie dwie możliwości. Mogę to czynić według reguł przyjętych w konwersacji towarzyskiej — per „panie Muller", lecz nasuwa się tu również formuła wojskowa — „panie majorze" lub „majorze Muller". Niech pan zadecyduje, proszę.
M. Pozostawiam to panu. Na ogół zwracają się do mnie per „major". Tak się już przyjęło.
P. Dobrze, zastosuję się do tego. Czy mogę wiedzieć, gdzie zdobył pan ten stopień Czy jeszcze w wojsku niemieckim
M. Nie, nie. Otrzymałem go w Kongu, i to w styczniu 1965 roku.
P. W Kongu. Można więc przyjąć, że posiada pan również obywatelstwo kongijskie
M. Nie. Mam paszport niemiecki. W Kongu odbywałem tylko służbę jako oficer.
P. Paszport Niemieckiej Republiki Federalnej
M. Zgadza się.
P. No tak, majorze, ale żołnierzy i oficerów mamy przecież także w tym kraju. Mam na myśli — żołnierzy i oficerów z powołania.
M. Tak.
P. Jakim celom pan więc służy, skoro zaciągnął się pan pod obce sztandary
M. No tak, trzeba tu powiedzieć, że zaczęło się to, gdy w 1950 roku wstąpiłem do oddziałów pomocniczych amerykańskich sił zbrojnych w Niemczech Zachodnich, gdzie byłem porucznikiem. Właśnie to zajęcie w szeregach wojsk amerykańskich jakoś bardzo mnie ożywiło. Nabrałem tam wiele doświadczenia, którego w nie istniejącej jeszcze wtedy armii niemieckiej nie mogłem jednak wykorzystać. Szczególnie interesuje mnie bowiem wojna rewolucyjna12, wojna nowo“(14)
<<<< - To już twoja sprawa
| Trzechsetna rocznica prasy >>>>